Witam

Cóż, prędzej lub później takie rozważania muszą się pojawić, mamy następny patch i kolejną zmianę bossów T3. Mój post obecny dotyczy ulubionej postaci w T3 czyli Hator-ka

W powszechnym odczuciu właśnie ona - mimo, że zajmowała raptem drugi pokój na drodze do górnych pomieszczeń, a więc jakby powinna być "łatwiejsza" niż kolejne - okazała się najtrudniejszym bossem do Ulubieńca Louhi. I cóż po patchu ? Ano, obecnie jest możliwa sytuacja aby ścieżkę ; braciszkowie-Hator'ka-Arbanus-Gyas dobry skład zaliczył za jednym rajdem, czyli całą czwórkę bossów. Dlaczego tak piszę ? Bo przed patchem Hator-ka zajmowała często sporo czasu (chociaż raz udało się nam zaliczyć za jednym podejściem Hatorkę, ale to raczej sporo fartu). Żal mi starej Hator-ka, faktycznie była nieco za trudna (gdyby była jako piąty boss czy nawet czwarty to sprawa była by zrozumiała, im dalej tym trudniej..), jako drugi boss była po prostu za trudna. Jednak po kolei gildie ją zaliczały i szły dalej. Po patchu - moim skromnym zdaniem - zrobiono ją zbyt łatwą, po prostu ograniczenie ilości heroldów jest za silne, dodatkowo też ma ona mniej hp. Jest to już inna Hatorka, heh nikt nie bedzie płakać, bo przecież i tak wszyscy stoją przed problemem jak dojść do Toth-amona. Ale satysfakcja była jednak większa kiedy to po 7.0 utrudniono ją naprawdę mocno a jednak padała na glebę.
To moja czysto prywatna opinia, bossy w T3 są naprawdę super wymyślone i zaprogramowane, każde zwycięstwo to spora frajda. Hator-ka była za trudna i tu zgoda - należało ją nieco złagodzić, ale zrobiono to jednak o krok za daleko, myślę, że wystarczyło trochę wydłużyć czasy między teleportami i już byłaby ok. Teraz te czasy skrócono ale zdjęto ilość heroldów.
Zapraszam do polemiki

)
Pozdr
